sala-na-wesele

Wesele brata nad morzem – sala weselna w Gdańsku?

Mój brat wymyślił, że zorganizuje wesele nad morzem. I to nie miało być takie typowe wesele gdzie jest sala weselna ewentualnie jakaś sala dostosowana do tańczenia. Nie miała być to także dobra restauracja gdzie można byłoby zjeść weselny obiad.

Sala weselna – dlaczego nie?

sala-na-wesele

W sumie na małe przyjęcie weselne mogłaby być właśnie restauracja i tyle. Skoro nie mieli z narzeczoną dość dużych pieniędzy na wesele to mogli zrobić po prostu obiad dla rodziny. Jednak mój szalony brat wymyślił, że wesele odbędzie się pod namiotem na plaży, choćby nie wiem jak ładna sala weselna Gdańsk, nie była w stanie zmienić jego zdania. W sumie tak wyglądają wesela gdzieś w ciepłych krajach. Jednak w Polsce pogoda jest tak zmienna, że przecież ciężko jest trafić gdy na przykład nie będzie padało. A przecież takie przyjęcie trzeba dużo wcześniej zaplanować a przecież z dużym wyprzedzeniem nie da się przewidzieć pogody. W sumie nie wiem o czym oni myśleli gdy rezerwowali ten namiot. Stwierdzili, że wynajmą namiot i zamówią catering, który zostanie dowieziony na plażę. No oczywiście jeśli można byłoby jakoś to wszystko zgrać z pogodą to rzeczywiście może byłby to dobry pomysł. W sumie jeśli pogoda byłaby ładna to takie wesele na plaży byłoby przecież niezwykle romantyczne. Jednak brat się uparł i nie chciał słyszeć nawet o zmianie planów dotyczących wesela. W sumie brat twierdził, że sale weselne są dla niego jak sale konferencyjne gdzie trzeba sztywno siedzieć i słuchać wykładu. No w sumie nie mieliśmy na niego żadnego wpływu. W sumie przyszło nam tylko liczyć na to, że pogoda dopisze.

Ślub miał się odbyć w województwie pomorskim bo stamtąd wynajęli właśnie namiot. Później okazało się, że wybrali Gdańsk jako miejsce gdzie na plaży stanie namiot. Namiot był bardzo duży mógł pomieścić nawet sto osób. A wesele ich z tego co mówił brat miało być na osiemdziesiąt osób.