gel a peel

Syn i pierwsze zajęcia w przedszkolu

Mój syn robił się coraz większy i z żalem musiałam go zapisać do przedszkola. Wolałabym, aby zawsze był ze mną, ale niestety musiał poznać swoją grupę rówieśnicza, i nauczyć się współpracować z innymi dziećmi.

Gel a peel i inne sposoby na zabawę

gel a peelZapisałam go do dobrego przedszkola, więc miałam nadzieję, że wszystko będzie tam w porządku, i że mu się spodoba. Przede wszystkim mieli tam dużo zabawek edukacyjnych, sprawdzonej firmy little tikes, o której już kiedyś gdzieś czytałam. To polecana firma przez niektórych pedagogów i nauczycieli. Jest to ważne, aby zabawki były bezpieczne, i miały odpowiednie certyfikaty, bo dzieci nawet w wieku przedszkolnym lubią brać różne rzeczy do buzi, a byle jakie plastiki i inne materiały mogą być szkodliwe. Zastanawiałam sie, jak mu się tam spodoba i już z pół godziny przed końcem pierwszych zajęć przyjechałam i czekałam na niego. Wyszedł zadowolony i zaczął mi opowiadać, że wyszli na plac zabaw, poznał nowych kolegów, wszyscy się razem bawili. Narzekał tylko, że była jedna jedyna huśtawka i musieli się ustawiać do niej w kolejce. No ale ważne, że chociaż ta jedna była. Koledzy byli w porządku, z dziewczynkami raczej nie rozmawiał, ale jedna podobno zabrała ze sobą jakąś wyjątkową lalkę, która wyglądała jak żywe dziecko. Okazało się, że to baby annabell, która pije, płacze, i lecą jej łzy. Czego to teraz nie wymyślą, wszystko można dostać. Na zajęciach, jak już wrócili ze spaceru i placu była plastyka. Pani dała im taki specjalny klej, Wcześniej nie słyszałam o czymś takim jak gel-a-peel, ale jak widać to całkiem fajna sprawa. Może kupię mu takie coś do domu, aby mógł sobie ćwiczyć, wtedy na zajęciach będzie niepokonany w tworzeniu.