koperty bąbelkowe

Sekretarka zamawia koperty bąbelkowe

Zanim zostałam zatrudniona na stałe to pracowałam jako pomoc biurowa. Umowę miałam na zlecenie, ale mimo to całkiem nieźle mi płacili. Od jakiegoś czasu jestem pełnoetatowym pracownikiem i na dodatek zarabiam jeszcze większe pieniądze.

Koperty bąbelkowe są grube

koperty bąbelkoweProwadzę sekretariat, gdzie mam sporo obowiązków. Zajmuję się korespondencją, umawianiem spotkań oraz składam zamówienia na artykuły biurowe dla naszych pracowników. Często przychodzi do mnie Rafał, informatyk, który odpowiada za wszystkie urządzenia w firmie i zamawia papier do plotera. Mamy stałego dostawcę, u którego wszystko zamawiamy, dlatego łatwo mi to wszystko idzie. Tego dnia jak przyszedł Rafał to miałam mnóstwo zajęcia. Listonosz właśnie przyniósł do nas korespondencję i była tam koperta b5, która była dziwnie zaadresowana. Co prawda adres był naszej firmy, ale było dziwne nazwisko, którego nie kojarzyłam. Poprosiłam, by zostawił ten list a ja dowiem się kto jest jego odbiorcą. Jeżeli okaże się, że to nikt od nas, to jak będę szła na pocztę o szesnastej to go odniosę. Listonosz bardzo dobrze mnie zna i zgodził się na takie rozwiązanie. Na biurku została mi koperta c6, w którą miałam zapakować list od Marioli, ale nie zdążyłam go jeszcze wydrukować. Zawsze wysyła mi listy pocztą elektroniczną a ja je drukuję i od razu pakuję. Czasami, jak wysyła oferty, to muszę je pakować w solidnie wykonane koperty bąbelkowe, ponieważ oferty są grube i trzeba je odpowiednio zapakować. Kiedy się trochę uspokoiło to zadzwoniłam do Rafała, aby zapytać, czy zamówić papier do plotera ten co zawsze, czy chce jakiś inny.

Rafał powiedział, że nie ma udziwnień i chce ten sam papier do plotera, który zamawiamy od samego początku. Zauważyłam w szafce, że zostało mi bardzo mało kopert, więc przy okazji również je zamówiłam.