Rozdanie dyplomów i sukienki wyjściowe

Tak, w końcu mi się udało, i ukończyłam studia pierwszego stopnia z całkiem dobrym wynikiem. Nie mogłam w to uwierzyć. Tak bardzo mi na tym zależało, ale niektóre egzaminy były bardzo trudne i już myślałam, że polegnę.

Sukienki wyjściowe a elegancja

sukienki wyjścioweJednak się udało i byłam z siebie bardzo dumna. Moja mama zresztą też. Na rozdanie dyplomów oczywiście zaprosiłam ją i mojego narzeczonego. Trochę się denerwowałam tak wyjść przed całą salę. Musiałam jakoś się prezentować. Nie wiedziałam, czy sukienki dzienne byłyby odpowiednie. Może na taką okoliczność wypadałoby założyć coś bardziej wystawnego? Nigdy nie byłam na rozdaniu dyplomów, więc nie wiem, w czym wypada się tam pokazać. Popytałam koleżanek i mówiły, że one mają sukienki wyjściowe bo chcą być eleganckie i ładnie wyjść na zdjęciach. No dobra, więc skoro i one to i ja się musiałam w taką zaopatrzyć. Mama mi pomagała w wyborze. Nie wiedziałam czy możemy mieć sukienki mama i córka takie same, ale mama nalegała abyśmy ubrały się tak samo, aby każdy wiedział, że nasz ubiór jest przemyślany. Moja mama była trochę szalona, i jak już wpadła na jakiś pomysł, to ciężko ją było od niego odwieźć. Dobrze, że nie namawiała mnie przynajmniej na jakieś kompleciki dziecięce, jak zrobiła to w gimnazjum na zakończenie mojej nauki w tej szkole. Wtedy jakoś udało mi się wybronić i założyć to, co wszyscy, ale teraz już nie protestowałam i pozwoliłam jej kupić taką samą sukienkę jak i ja. Jedyny mój warunek, to był taki, aby była chociaż w odrobinę innym odcieniu.

Więc ja kupiłam sobie czarną, a mama szarą. I wszyscy byli zadowoleni. Cieszyłam się, że jeden etap nauczania mam za sobą, i ulżyło mi, że udało mi się zdobyć wykształcenie wyższe. Jeszcze tylko magisterka, i już w ogóle będę żyła pełnią szczęścia. Oby się udało. Wiem, że ładne sukienki są dostępne na przykład na www.comely.pl.