Nauka języka w czasie wakacji

W związku z tym, że nieuchronnie zbliżają się wakacje musieliśmy wraz z mężem poważnie zastanowić się jak w tym roku ma wyglądać nasz letni wypoczynek. Ciężko było nam dojść do porozumienia,gdyż tak się niefortunnie złożyło, że nasze urlopy w pracy trudno było dopasować. W końcu znaleźliśmy wolny tydzień w sierpniu, a naszego syna wcześniej wyślemy na obóz językowy.

Wakacyjna zabawa i nauka w jednym

obóz językowyWakacje to bezsprzecznie wspaniały czas,kiedy dzieci beztrosko mogą bawić się całymi dniami nad dworze, jeździć nad jezioro, czy do lasu i po prostu cały czas oddawać się przyjemnością, jednak z mężem chcieliśmy by Tomek wyniósł także coś pożytecznego z tego wolnego czasu nie rezygnując oczywiście z zabawy i postanowiliśmy, że pojedzie na obóz językowy. Razem z synem zapoznaliśmy się z ofertami wielu szkół tak, by mógł wybrać taką ofertę, która najbardziej mu się spodoba. Później w szkole powiedział o tym pomyśle swoim kolegom i szczęśliwie złożyło się tak,że ich rodzice, którzy pracują przez większość wakacji także chcieli zapewnić swoim dzieciom jakieś zajęcie i z chęcią również dopisali je na obóz. Oferta była naprawdę korzystna, bo można było wybrać sobie język, który będzie tym przewodnim podczas całego turnusu. wyjątkowo nie chodziło tylko o angielski, był także hiszpański. W związku z tym, że chłopcy są wielkimi fanami zespołów piłkarskich z półwyspu iberyjskiego i w ciągu roku także uczęszczają na takie zajęcia padło właśnie na hiszpański.

Cała nauka nie miała polegać na nudnym siedzeniu w ławkach, a zorganizowaniu normalnego obozu z wycieczkami i zabawi, na którym jeden z opiekunów będzie mówił tylko w języku obcym, a drugi będzie tłumaczył. Dzieciaki w mig łapią słówka, więc szybko nauczyli się podstawowych zwrotów.