windy gastronomiczne

Montuję windy gastronomiczne w budynkach

Po szkole poszedłem na kurs, który organizował urząd pracy. Był on darmowy i uznałem, że trzeba z tego skorzystać, bo nigdy nie wiadomo co człowiek w przyszłości będzie robił. Na kursie nauczyłem się jak montować windy osobowe oraz jak przeprowadzać ich konserwację.

Windy gastronomiczne i dobra praca

windy gastronomiczneNa szkoleniu były też windy towarowe oraz pozostałe. W zasadzie, to nauczyłem się wszystkiego na temat każdej pomocne w kuchni windy gastronomiczne i byłem gotowy do podjęcia zatrudnienia w tej gałęzi biznesu. Zaraz po kursie dostałem z urzędu pracy skierowanie do przedsiębiorcy, który produkuje windy kuchenne i szukał serwisantów do pracy. Skoro przeszedłem kurs, to na pewno miałem ogromne szanse na tę pracę. Nie brałem ze sobą żadnych dokumentów poza tymi, które wystawił mi urząd pracy i na miejscu okazało się, że były one wystarczające. Dostałem pracę na razie na okres próbny, ponieważ pracodawca chce się upewnić, że nadaję się do pracy. Na początku miałem montować tylko windy kuchenne, ponieważ była to jedna z najlżejszych prac i dostałem do tego również opiekuna, który koordynował moją pracą. Montowałem windy kuchenne przez tydzień czasu z opiekunem, po czym mogłem pracować całkowicie samodzielnie. Pierwsze moje poważne zlecenie, to były windy osobowe, gdzie miałem koordynować pracą kilkunastu pracowników. Zamontowaliśmy wszystkie windy osobowe w wyznaczonym terminie. Po wykonanych pracach osobiście sprawdziłem wszystkie windy osobowe i jak miałem pewność, że działają bez zarzutów, to podpisałem dokumenty potwierdzające.

Po tej sytuacji mój pracodawca stwierdził, że jestem godnym zaufania pracownikiem i dostałem umowę na czas nieokreślony. Windy osobowe, które montowaliśmy sprawdziły się doskonale i dzięki temu również dostałem podwyżkę. Dobrze, że poszedłem na ten kurs