etykiety usuwalne

Etykiety usuwalne są w moich zbiorach

Zacznę od tego, że od jakiegoś czasu jestem zafascynowany tym, jak funkcjonuje druk kodów. Sam się sobie dziwię, dlaczego aż tak mnie to zaciekawiło, no ale cóż wkręciłem się w to i tyle.

Etykiety usuwalne – hobby od pokoleń?

etykiety usuwalneWkręciłem się po tym jak obejrzałem na ten temat ciekawy film w telewizji. Po tym filmie zacząłem więcej na ten temat czytać, oglądać przeróżne filmiki i ogólnie rzecz biorąc właśnie tak zaczęła się ta moja dość dziwna trzeba przyznać fascynacja. Z racji tego, że fascynują mnie takie kody, to jednoznacznie fascynują mnie wszelkiego rodzaju etykiety, które są przez taki druk wytwarzane.
Z racji tego, że moja fascynacja zaczęła się stosunkowo dość niedawno, to niestety moja kolekcja etykiet nie jest duża. Posiadam tylko dwie wytrzymałe etykiety usuwalne, które kupiłem sobie sam, bo znalazłem chłopaka na internecie, który sprzedawał je na prawdę bardzo tanio. W mojej kolekcji są jeszcze trzy etykiety foliowe, które podarował mi mój kolega, który takie u siebie w domu posiadał i nie były mu one do niczego potrzebne, tak więc mi je dał. Któregoś zwyczajnego dnia poszedłem do mojego dziadka, gdyż poprosił mnie żebym przyszedł do niego pomóc mu zrobić porządki. Zgodziłem się bez problemu, ponieważ bardzo kocham mojego dziadka, a z racji tego że jest on osobą starszą, to doskonale wiem, że sam by sobie z tymi porządkami po prostu nie poradził. Podczas porządków u dziadka znalazłem ku mojemu ogromnemu zdziwieniu dwie przedwojenne etykiety samoprzylepne.

Byłem w szoku, zacząłem na ten temat rozmawiać z dziadkiem, który przyznał mi się że kiedyś takie etykiety kolekcjonował jego dziadek, czyli mój pradziadek, ale że zostały te dwie etykiety po nim i mogę sobie je zachować. Byłem zaszokowany tym i wdzięczny za tak wartościowe etykiety. Swoją drogą jak widać hobby może być dziedziczne.