Praktyczna i wygodna księgowość internetowa

Cały swoje życie wyznawałem zasadę: „nie trać czasu, masz go mało”. Nie lubiłem stać w kolejkach gdy mogłem iść do sklepu obok. Nie czekałem na wiosnę by jeść warzywa. Nie odkładałem by coś sobie kupić tylko kupowałem wyrzekając się czegoś innego. Lubiłem wygodę. Nadal lubię, sądzę, że jest praktyczna. Wszystkie rzeczy mam wygodne. 

Praktyczna wygoda – finanse przez internet

wygodna księgowość internetowaSamochód, kanapę, a nawet księgowość. I nie widzę w tym nic złego. Pewnego pięknego dnia, gdy miałem do wystawienia pity pracownikom, moja księgowa zachorowała. Ale zachorowała na tyle poważnie, że nie mogła mi tego zrobić, a termin się zbliżał. Wcześniej, nawet gdy miała grypę czy nogę w gipsie, i tak bidulka zrobiła co musiała, bo inaczej sumienie nie pozwoliło by jej zasnąć. Teraz nie dała rady. Sprawdziłem w internecie telefony biur podatkowych. Zacząłem dzwonić jak szalony, choć w większość odmawiali już na początku, biorąc pod uwagę czas w jakim się zgłosiłem. Nagle zobaczyłem nie adres biura rachunkowego, a stronę księgowości internetowej. Sprawdziłem numer, napisałem maila do nich i nie czekając na odpowiedź zadzwoniłem tam. Odebrała jakaś pani, mówiąc, że właśnie mail doszedł, a oni chętnie zajmą się moimi finansami, mam tylko dosłać skany dokumentów. Nagle pomyślałem: Czemu nie wygodna księgowość internetowa? Byłem wniebowzięty, gdy następnego dnia otrzymałem wypełnione dokumenty.

W sumie złożyło się bardzo dobrze, bo moja księgowa stwierdziła, że to co jej się przydarzyło to znak z nieba, że ma już iść na emeryturę. Przekazała mi dokumenty, ja przesłałem je dalej – nawet nie wychodząc z biura. Umowa gwarantowała bezpieczeństwo. Byłem zadowolony jak dziecko, a jednocześnie nie dowierzałem, że wcześniej nie zauważyłem takiej okazji. Cha, jak mogłem być tak niepraktyczny?


Opublikowano

w

przez

Tagi: